lzy_ksiezyca

 
Znak zodiaku: koziorożec
Urodziny: 01-09
Rejestracja: 2006-02-15
Nocą mnie prowadzisz w atramenty nieba, drogą rozgwieżdżoną szczerozłotym blaskiem.
Punkty136Więcej
Następny poziom: 
Ilość potrzebnych punktów: 64

Fotki

Coś o mnie

O mnie
https://youtu.be/3ZM3LXSON9M
Zainteresowania
*Mądrość ludzi jest szaleństwem w oczach Boga. Jeśli posłuchamy głosu dziecka,które mieszka w naszej duszy, oczy nasze znowu nabiorą blasku.
— Paulo Coelho
Ulubiona muzyka
https://youtu.be/9B9JERa_cdo
https://youtu.be/MR9XZQG7F-4
Co lubię
**************************************

Tablica

  • lzy_ksiezyca12 dni temu
    W płomieniu świecy

    W płomieniu świecy cisza drży,
    wsłuchana w tęskne szepty.
    Drewnianych łodzi senny dryf,
    zamyka ziemski niebyt.

    Na obeliskach złotem lśni,
    serdeczny wers do nieba.
    Pamięć odlicza tęskne dni,
    czas śmierci dusze sprzedał.

    Wczoraj odeszło. Życie w tle
    złocistej chryzantemy
    tworzy refleksji twardą pieśń
    o dzisiaj tu, na ziemi.
    magda*
  • lzy_ksiezyca12 dni temu
    W płomieniu świecy

    W płomieniu świecy świt dojrzewa,
    miłością, która kruszy granit.
    Niechby spokojnie tutaj spali -
    jesień im złoto czerpie z nieba.

    I sprawiedliwie wszystko dzieli-
    nieważne, biedny czy bogaty.
    Aniołom dzierga listne szale -
    jarzębinowy kładzie cekin.

    I kołysanki wietrzne nuci,
    żeby ukoić wszystkie żale.
    Na pięciolinii życia zawsze
    są chwile wspomnień - perły duszy.
    magda*
  • lzy_ksiezyca12 dni temu
    Śpijcie

    Płomień tańczy na wietrze,
    klony ścielą dywany.
    Cisza gra: - Prochem jesteś.
    Słowa biją o granit.

    Zefir dumki wciąż krzesze,
    łza zbratała się z żalem.
    Pamięć tuli to miejsce.
    Na cmentarzach łka: - Amen.

    Lilia bielą wciąż żywa,
    podlewana miłością.
    Aksamitem okrywa.
    Śpijcie sobie beztrosko.
    magda*
  • lzy_ksiezyca17 dni temu
    Wyjścia bezsenne

    Baldachim nieba srebrzy księżyc.
    Znowu szczęśliwa gwiazda spada.
    W granacie czasu my - bezsenni
    spacerujemy w rąk biesiadach.

    Wciąż głodni siebie, choć jesienni,
    w nienasyceniu wspólnych wzruszeń,
    łapiemy chwile. Dotyk niemy,
    nabrzmiały słowem - mówi dłużej.

    Jak srebrny kloszard w swej włóczędze,
    wciąż przemierzamy zakamarki.
    Każde odkrywać pragnie więcej,
    nie omijając wyzwań żadnych.

    W granacie nieba wciąż bezsenni,
    spacerujemy w rąk biesiadach.
    Wciąż głodni siebie, choć w jesieni.
    Miłości - cudzie tego świata.
    magda*
  • lzy_ksiezyca18 dni temu
    Spieszmy się kochać

    Spieszmy się kochać, chwile krótkie.
    Nim się narodzą umierają.
    W klepsydrze czasu ziaren strumień
    niknie nim zdążysz się nim zająć.

    Tyle przecieka między palce
    i choć rozumiesz znany temat,
    gubisz najczęściej to, co warte.
    Nim się spostrzeżesz, nic już nie masz.

    Na cóż pałace, bibeloty,
    wielkie zaszczyty, gra nieszczera.
    Wszystko przykryje kamień polny.
    I tylko miłość nie umiera.
    magda*
  • lzy_ksiezyca19 dni temu
    Powracający temat

    Powracający temat

    I znowu cisza się rozsiadła
    wokół jesiennych mokrych minut.
    Spóźniony grajek - dzięcioł- zagrał.
    W olchowych strunach wątek wykuł.

    Wrzosom liliowią się sukienki.
    Zieleń zakłada zgrzebną szatę.
    Rudość przechodzi w słotny niebyt.
    Jesień otwiera słowo - pamięć.

    Powraca dobrze znany temat.
    Znowu dotyka strun najczulszych
    wspomnień o bliskich, których nie ma.
    Nic nie wypełni wielkiej pustki.
    magda*
  • lzy_ksiezyca19 dni temu
    Dysonanse

    Za oknami jesień - pani strojna w rudości.
    Przechadza się po polach, górach i dolinach.
    Co roku piękniejsza - wciąż cudna nad podziw.
    Jabłka w sadach rumieni, gra z halnym na witkach.

    A tam gdzieś w pobliżu dziecię biedne się żali.
    Ktoś zamiast miłości ogrom cierpień przynosi.
    Obojętność wokoło, która nie zna granic.
    Jeśli tych skarg nie słyszysz, głuchy jesteś całkiem.

    Pająk właśnie tka róży ostatnią mereżkę.
    Winobluszcze burgundem wychodzą na ganek.
    Starzec klęczy przed sklepem w nadziei, że jeszcze
    choćby okruch niewielki zjeść mu będzie dane.

    Najpiękniejsza muzyka wybrzmi dysonansem.
    Życie kusi barwami, lecz wśród nich te ciemne.
    Łatwo zgubić po drodze co piękne i prawe.
    Jeżli tego nie widzisz, to stajesz się ślepcem.
    magda*
  • lzy_ksiezyca20 dni temu
    Urodziny dzień radosny, Pełen kwiatów zapach wiosny. Dziś chcę złożyć Ci życzenia, Szczęścia, zdrowia, powodzenia. Niech Ci słońce jasno świeci,Na początek dnia urodzinowego,
    wyśle Tobie coś miłego,
    promyk słonka na błękicie,
    by Ci uprzyjemniał życie,
    krople rosy na trawniku,
    szczęścia dadzą Ci bez liku.
    Śpiew słowika nad Twą głową,
    uśmiech, całus dobre słowo,
    i życzenia z serca mego
    dnia cudnego, wesołego.
    W dniu tak pięknym i wspaniałym życzę tobie sercem całym: zdrowia, szczęścia, pomyślności 100 lat życia i radości
    Samych szczęśliwych dni,
    a czego tylko pragniesz
    by życie dało Ci.
    Sukcesów w życiu, szczęścia w miłości,
    dużo uśmiechu, dużo radości,
    spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń,
    samych przyjemnych w Twym życiu zdarzeń.

    Życzę Ci słońca na naszym niebie,
    smaku, zapachu w codziennym chlebie,
    ptaków, motyli i chwil radosnych,
    a w sercu zawsze zielonej wiosny!
  • lzy_ksiezyca31 dni temu
    W ramionach nocy

    noc zapukała w me okno
    pytając sennie czy może
    w cieple kominka się ogrzać
    bo zbyt jej zimno na dworze

    wtuliła nos w puch poduchy
    a gdy rozgrzała swe dłonie
    w zamian za zaproszenie
    rozbłysła świece w salonie

    płynąc w swej czerni tak dumnie
    niczym z łasiczką madonna
    ujęła pełen gwiazd puchar
    i wychyliła go do dna

    wtuliła mnie w swe ramiona
    usta sączyła gwiazdami
    a gdy mnie ranek przywitał
    błękit znów pachniał fiołkami
    magda*
  • lzy_ksiezyca33 dni temu
    czym jesteś?

    czym jesteś poezjo – nie wiesz?
    mową szeptaną wierszem…
    …z rymem, rytmem, iloczasem…
    strofą w zwiewnej białej szacie…

    może śpiewem drzew jesienią,
    zwykłą kawą ssącą senność
    kiedy piękny granat nieba
    wczesnym świtom jeszcze schlebia...

    może tylko zadziwieniem…
    słonym łykiem z rozrzewnieniem…
    kropką, tekstem w wykrzyknikach…
    słowem, co za serce chwyta…

    może tylko białą kartą
    z niespisanym jeszcze tekstem.
    rozum szepnął, że nie warto
    pomysł spalił na panewce
    magda*

Strony: 56