lzy_ksiezyca

 
Znak zodiaku: koziorożec
Urodziny: 01-09
Rejestracja: 2006-02-15
Nocą mnie prowadzisz w atramenty nieba, drogą rozgwieżdżoną szczerozłotym blaskiem.
Punkty136Więcej
Następny poziom: 
Ilość potrzebnych punktów: 64

Fotki

Coś o mnie

O mnie
https://youtu.be/3ZM3LXSON9M
Zainteresowania
*Mądrość ludzi jest szaleństwem w oczach Boga. Jeśli posłuchamy głosu dziecka,które mieszka w naszej duszy, oczy nasze znowu nabiorą blasku.
— Paulo Coelho
Ulubiona muzyka
https://youtu.be/9B9JERa_cdo
https://youtu.be/MR9XZQG7F-4
Co lubię
**************************************

Tablica

  • lzy_ksiezyca38 dni temu
    Przez otwarte drzwi

    Przez otwarte drzwi wyfrunął ptak,
    skrzydła miał tak poranione
    lecz nie skarżył się, był smutny jak
    małe dziecko porzucone.

    Łez zabrakło już ,wylały się
    zegar drgnął i stanął nagle,
    czyżby to był tylko zwykły sen,
    tylko czemu zwinął żagle?

    Piękna podróż zakończona już,
    los otworzył ciężkie bramy,
    miłość serce tnie jak ostry nóż,
    gdzie ty jesteś mój kochany?

    Wszystko we mnie wciąż tak mocno drży,
    serce przecież wiecznie kocha,
    już uwiędły w gardle gorzkie łzy,
    miłość bezszelestnie szlocha.

    Gwiazdy z nieba wciąż wręczałeś mi,
    tyle róż pełnych atłasu,
    ptak zastygnął w swej rozpaczy, by
    miłość przeszła próbę czasu.
    magda*
  • lzy_ksiezyca38 dni temu
    Kiedy znowu będę jak dziecko

    Kiedy stanę się znowu dzieckiem,
    myśl za myślą będzie w pogoni.
    nie wiadomo dokąd pobiegnie,
    trzymaj moją dłoń w swojej dłoni.

    Może sił mi już nie wystarczy,
    żeby pląsać lekko na palcach,
    ale smak naszej pomarańczy,
    wciąż w purpurze zatańczy walca.

    Srebro bywa przecież pąsowe,
    płonie ogniem przez całe lata,
    księgi życia ciągle tęczowe,
    choć mozolny rozdział się wplata.

    Czasem mosty są tak niepewne,
    razem łatwiej jest i bezpieczniej,
    nieraz grają melodie rzewne
    i bynajmniej nie są taneczne.

    Malujemy ciepłe pejzaże,
    choć szarościom też nie ma końca,
    miłość pięknem ścieli się w darze,
    gdy wędrujesz wciąż w stronę słońca,
    magda*
  • lzy_ksiezyca44 dni temu
    Za jeden wiersz

    Klangor żurawi gdzieś daleko,
    a ja zostałam tu - w jesieni.
    Przebrzmiało dawno letnie echo,
    w żałośne łkania wiatr je zmienił.

    Ranki wieczory mgłą zachodzą,
    ciszę przykrywa stuk kasztanów.
    Kiście jarzębin karmin topią
    chmurom odbitym w lustrze stawu.

    Szukam namiętnie garstki ciepła,
    gdzieś ulotniło się po kątach.
    Za odrobinę wiersz odsprzedam,
    by się wśród zimna nie zabłąkać.
    magda*
  • lzy_ksiezyca44 dni temu
    To tylko wiatr

    A za oknami lira wietrzna,
    w nagich konarach dziś, od rana.
    Szepty i gwizdy z trzaskiem nieba
    w klucz wiolinowy halny wkłada.

    Jak ołowiane ciężkie wozy,
    które przewożą czarne myśli,
    toczą się chmury. Niebo tworzy
    mrocznym pomrukiem trudny dystych.

    I tylko jakiś nikły promień
    przemyca złoto w nieba żałość.
    Jakby pocieszyć chciał i donieść:
    Nic się tu złego nie podziało.
    magda*
  • lzy_ksiezyca45 dni temu
    Pośród milionów ciepłych myśli

    Pośród milionów ciepłych myśli,
    ukołysane śpią marzenia,
    blask księżycowy czasem wyśni
    szczęśliwą gwiazdę do spełnienia.

    Znowu zakwitną orchidee,
    zapachnie różą i magnolią,
    namiętność lekko spąsowieje,
    nieśmiałość zdejmie suknię złotą.


    Usta zagubią się w szeptaniu,
    dłonie wyrzeźbią smak rozkoszy,
    miłości płomień o świtaniu
    zagasi gwiazdom promyk nocny.
    magda*
  • lzy_ksiezyca45 dni temu
    Najpiękniejsze spośród pięknych

    Takie małe, wytęsknione, bardzo piękne,
    nadzwyczajne, wtedy innych słów już brak.
    Chociaż skromne, to odwaga przed nim klęknie,
    zawsze rzeźbi w każdym sercu czuły ślad.

    To jak słońce, które muska letni ranek,
    najpiękniejsza pośród pięknych harfy pieśń
    i jak niebo, tak dla duszy wyczekane,
    gdy je słyszysz, pod błękity frunąć chcesz.

    Najgorętszą strofą serca napisane,
    taką z głębi, która żyje gdzieś na dnie.
    Nic takiego, tylko z serii słów wybrane,
    to wyznanie, wciąż w duecie, kocham cię.
    magda*
  • lzy_ksiezyca48 dni temu
    Miłość i jesień

    A miłość i jesień - czy obok przechodzą?
    Tu karmin pod sercem, tam czerwień i złoto.
    Tu szepty na uszko, tam szelest pod stopą.
    I tango we dwoje wraz z sambą liściową.

    I wieczna opowieść i wietrzne bajanie,
    łza szczęścia pod rzęsą i kropla, gdy spadnie -
    załzawi na szybie, jesiennie rozmarzy,
    zamieni się w słońce, gdy ciepłem ją skarmisz.

    Miłości, jesienie co roku wciąż inne -
    dojrzalsze, bogate barwością nasyceń.
    Ubrane w szkarłaty, burgundy, bursztyny,
    z wiosennym na ustach - kochana, jedyny.
    magda*
  • lzy_ksiezyca49 dni temu
    Nic dwa razy

    Dobra kawa, na dzień dobry - już od rana,
    w filiżance wypełnionej ciepłym słowem.
    Smak przestrzeni parującej ciszą zamiast
    niepotrzebnych dysonansów.Te niepłodne.

    Błysk spojrzenia zwiastujący dobre chwile,
    kiedy ranek nocy granat zdjął z powieki.
    Powiedz ile dziś oddałbyś za to - ile,
    gdy samemu z sobą czas przychodzi dzielić...

    "Nic dwa razy się nie zdarza" i nie zdarzy,
    a w klepsydrze wciąż ubywa, więc nie ra****.
    Spróbuj dzielić się z bliskimi swoim światłem.
    Zanim zgaśnie, chciej się cieszyć darem darów.
    magda*
  • lzy_ksiezyca53 dni temu
    Kropelki westchnień

    Dla tych,którym trudno znaleźć w życiu odrobinę optymizmu.

    Takie małe westchnień kropelki
    rozwiesiłam sobie w błękicie
    połyskują tam brylantowo
    rozświetlając codzienne życie.

    Kuszą blaskiem tęsknot leciutko
    tak, by serce piosnki śpiewało
    i choć srebro muska mi skronie
    w duszy nutką wierszy wciąż grało.

    Cóż, że drogi trudne i kręte,
    skrzydła czasem życie podcina,
    w brylantowych kroplach tęsknoty,
    ranek słońce zawsze zaczyna.
    magda*
  • lzy_ksiezyca60 dni temu
    Pamiętasz?

    Pamiętasz jesień? Padał deszcz.
    A my w ramionach nocy.
    Nie czułam chłodu.Tulił mnie
    twych ramion ciepły dotyk.

    Pamiętasz - księżyc, srebrny cień
    rozrzucał nam na drogę.
    Myślałam:Jawa, czy ja śnię,
    lecz w sercu czułam płomień.

    Noc nam zrzuciła jedną z gwiazd.
    Upadła mi na ręce.
    Pamiętasz jesień? Dzisiaj łza
    polała się na szczęście.

    I popatrz. Znowu kasztan spadł,
    a księżyc sieje srebro.
    Dojrzały w nas te słowa dwa,
    miłością - tą jesienną.
    magda*

Strony: 56