nicola555

 
Rejestracja: 2008-08-05
Chce nieść Twoje usta,chcę widzieć Twe oczy,chcę czuć Twoje serce i dotykać włosy,chcę trzymać Twą rękę i iść aż do słońca...
Punkty116Więcej
Następny poziom: 
Ilość potrzebnych punktów: 84

Mój wierny słuchaczu

Jego niebo ,wczoraj tak nisko
 Nad głową płynęło
Szare chmury pędził wiatr
Przytulam mocno
To co mam,nie chcę więcej
Kiedy jesteś blisko
Śpiewa świat
Twój śmiech jest piękniejszy
Niż bukiet róż
Taka piękność nie grzeszy
Takiej piękności 
Przebaczać nie potrzeba
Nie zawsze szaty zdobią człowieka
Nie jestem lalką
Ja czuję
Pokochaj,przytul, przyjdź
Jak trudno znaleźć ludzi
Z prawdą na ustachI czystym sercem
Kłamstwo jest ciężkie
Waży tyle co złoto
Myślisz że możesz kłamać
Złotem nabijesz kieszenie
Jakże mylne Twoje sądzenie
Piekło jest , piekło istnieje


W mojej pamięci


Dotykam Cię myślami
Z czeluści głębin
Wydobywam obraz Twój
Rysuje pamięci ołówkiem
Szumem liści głosu wspomnienie
Tyle łat życie przyszylo 
Do lat minionych
Bez zapytania żadnego
Kawę pije po woli
Słowo miłość odmieniam
Przez przypadki
Bez względu na pogodę
Kochać,ale nie tracić
Szkoda już dni które miną
Nie odda ich nikt
Za bardzo tęsknię
Czasie nie mierzony
Liczony od 10 do 10
Czas uniesień i nadziei
 Niespełnionych
Spójrz już lato
I ptak tak radośnie śpiewa
I bocian wrócił
Na słupie znów siedzi
Wszystko niby tak samo
A jednak...czas pozmieniał
Lato szybko minie
Jesień znów w brązy wystroi drzewa
I śniegiem zima nas otuli
Lecz ja czas kochania
Mocno zamknę w dłoni 
I zatrzymam dla Ciebie


Tak niby na chwilę


Zatrzymuje się między wierszami
Często nocą to bywa
Smak rozmowy jeszcze z Tobą czuję
Zasnąć nie idzie, analizuje
Pragnę Cię dotknąć
Poczuć w sobie
Poznać smak...
Wypić duszkiem
 Powiedzieć na zdrowie
Chce by ta miłość była silna
Naszą bliskością
I rodzi się codzień
Nowa świętością
Za oknem lato zielono płynie
Tak słodko wymawiam To imię
Palcami snu rzeźbie Twój obraz
Sprzedaję słowa po jednej literce
By długo brzmiało
By barwy nabierało
Obezwładniający sen
Przymkniętych oczu
Ten sen przyszedł w okularach
Prawda czy fałsz
Nie dokończone zdanie...



Pole żółcią wymalowane

Ależ pięknie żółć się mieni 
W słońca promieniach
To pole dziś się w żółtą
Sukienkę wystroiło
Na wietrze jak baletnica tańczyło
A kiedy bardziej zawieje
Jak halkę habrową
Widać wśród czerwieni
To chaber i mak
Tak wśród żółci się mieni
A nie raz to żółte pole 
Biedronkę wepnie we włosy
I motyle przygarnie
By odpoczęły w swym locie
Na chwilę
Po widnokrąg żółte do błękitu sięga
Jak do kochanka się tuli
A kiedy wiatr ucichnie na chwilę
Marzy by znowu jak ranek nastanie
Zacząć nowe opowiadanie...


A niebo,a życie

Niebo bez grzechu


Bardziej niebieskie jest
Spójrz w górę ,nieruchomo stój
Widzisz ten błękit ,to właśnie tam
Perpetum mobile
Wprawianie w ruch
Początek początku
Lecz czy inny świat?
Czasem śmieje się
A czasem płacze
Tysiące dróg
W lewo czy w prawo
Mam iść ...pytanie
Pajęcza nić
Droga prosta miała być 
A kręta się zrobiła
I tak gdzie bym nie poszła
Życie idzie ze mną
I emocje są też we mnie 
Raz dziękuję Bogu 
A raz  psioczę 
Ech tak to bywa
Życie czy w dobrobycie 
Czy nie... upływa